środa, 19 września 2018

maska przyjaciela

rozszarpujesz moje serce
zębami zabierasz kawałki
siebie i zostaje tylko
dziura kwasem wyżarta pełna
pustki pulsującej bólem

wyślizgujesz się ramionom uciekasz
z życia mojego znikasz
ze wspomnień odchodzisz brutalnie

naciągasz maskę twarzy
nosisz bezczelnie imię przyjaciela
ukrywasz pod skórą inną duszę

zostawiasz mnie na kolanach
upadłą porzucasz udając
że nie czujesz nie rozumiesz
naszego świata nie widzisz
złej drogi którą podążasz

oddalasz się przekraczając
granice niewidzialne dla oczu
twoich które chcesz ślepe
mieć trzymać by widzieć Nic

2 komentarze:

  1. Początek zrobiony.Mnie sie podoba.Emocji nie brakuje.powodzenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Cieszę się, że postanowiłaś podzielić się swoim spostrzeżeniem. Faktycznie w tekstach zawieram dużo emocji.

      Usuń

Jeśli po przeczytaniu wiersza/prozy najdzie Cię jakaś myśl - podziel się nią. Jestem bardzo ciekawa Twojej opinii i przemyśleń :). Z góry dziękuję!