kropla wszechświata
zanurzona w twoich oczach
czarne dziury źrenic
pochłaniają mnie atom po atomie
czeka na mnie śmierć
otulona płaszczem próżni
nie dla mnie jest
niebo twych tęczówek
ja muszę dryfować
po nieznanej galaktyce duszy
odkryć twoją gwiazdę co zgaśnie
jak iskra życia w twym ciele
wypalona miłością
zacznie się zapadać
unicestwiając mały pył, którym jestem
odejdę z twoim sercem
pozostawiając ci
kolejną czarną dziurę w duszy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Jeśli po przeczytaniu wiersza/prozy najdzie Cię jakaś myśl - podziel się nią. Jestem bardzo ciekawa Twojej opinii i przemyśleń :). Z góry dziękuję!